0

Wspomnienie jest rajem, z którego nie ma wygnania

Posted by krs on 7 stycznia 2016 in Bez kategorii |

        Wychowałam się w czasach, gdy Internet w Polsce raczkował. Pierwszy telefon komórkowy otrzymałam od rodziców na studiach. To właśnie wtedy Polacy zachłysnęli się nowinkami technicznymi XXI wieku. Wpłynęło to na pewno na poziom czytelnictwa w Polsce, bo jak znaleźć czas na czytanie, kiedy wokół tyle pokus. Jednak dla chcącego nic trudnego. Dla mnie nie stanowiło to problemu.
        W moim domu czytanie było częścią życia. Kiedy miałam jedenaście lat zainteresowały mnie losy bohaterki powieści pt. „Ania z Zielonego Wzgórza”.  
Ta dziewczynka – marzycielka o wybujałej fantazji i wyobraźni zawładnęła mną tak, że przeczytałam wszystkie powieści Lucy Maud Montgomery o Ani Shirley. Książki te do dziś dumnie stoją na półce i czekają aż podrośnie moja córka.


 

     Kiedy byłam nastolatką moja mama zachęciła mnie do czytania literatury rosyjskiej. Najpierw sięgnęłam po powieść Lwa Tołstoja pt. „Wojna i pokój”. Dzięki mnogości portretów psychologicznych i barwnych postaci przebrnęłam przez obszerne opisy wojen napoleońskich. W każdej następnej powieści szukałam bohaterów, którzy mają bogate życie wewnętrzne i prezentują różne postawy życiowe. Idąc tropem moich zainteresowań wybrałam „Annę Kareninę” Lwa Tołstoja. I to był strzał w dziesiątkę, ponieważ Tołstoj w mistrzowski sposób opisał psychikę kobiety, która staje się ofiarą panujących wówczas zasad. Pisarz z wielkim kunsztem przedstawił panoramę życia arystokracji rosyjskiej w XIX wieku,
a także hipokryzję elit i problem emancypacji kobiet (sam Tołstoj był przeciwnikiem zrównania praw kobiet i mężczyzn). Poprzez historię Anny Kareniny autor ukazał, że konwenanse mogą być przyczyną tragedii i zguby. Podjął również ponadczasowy problem ostracyzmu społecznego. Ta książka najbardziej wpłynęła na mój światopogląd i wzbogaciła duchowo. Ktoś kiedyś powiedział, że powieści współczesne bywają dobre, ale szkoda na nie czasu, bo te najlepsze napisano. Może coś w tym jest. Dlatego warto czytać klasykę, tym bardziej, że dzień bez czytania, to dzień stracony.

 

 Trzeba wziąć również pod uwagę fakt, że książki tak jak kwiaty mają w sobie coś magicznego. Pomieszczenia, w których się znajdują są bardziej przytulne i przyjazne dla człowieka. Spoglądając na te elementy przestrzeni można przenieść się w świat marzeń, wspomnień i poszperać w zakamarkach pamięci. W szczególności tytuły książek mają taką moc, że uruchamiają różne skojarzenia. Dlatego wokół mnie musi być dużo książek. To nieodłączna część mojej egzystencji. Jakże nie kochać książki, kiedy spełnia tak bardzo ważne zadanie w naszym życiu. Stoi nie tylko na półce ale i na straży naszej szeroko pojętej kultury narodowej, a także wpływa na zaawansowany poziom rozwoju kultury. Książka to taki wytwór, który stymuluje aktywność intelektualną i zawodową.
        Jak dobrze obcować na co dzień z książką. Pomimo popularności Internetu, zalewu e-informacji, wbrew obawom ludzi czytających, książki nie znikną z półek. Są najdoskonalszym wynalazkiem, efektem epoki, w której tym bardziej odczuwamy potrzebę pisania i czytania. W dzisiejszych czasach książkę można traktować jako coś tradycyjnego, gdy trzymamy ją w ręku, jak i przejaw nowoczesności, kiedy ma formę elektroniczną. Dla każdego coś dobrego. Nikt nie odbierze nam tego, co zostało w nas po przeczytanej książce. Na przekór wszystkiemu czytajmy, bo w tym nasza siła.

                                                                  Krzysztofia Princ – Kruczek

 

0

Cmentarny błąd

Posted by krs on 4 stycznia 2016 in Bez kategorii |

Ogonki w języku polskim, do niektórych nie machają, są niepotrzebne i na dodatek miejsce zabierają.

Czy tego chcemy czy nie znaki diakrytyczne to nieodłączna część naszej polskiej egzystencji. Można je potraktować jako coś magicznego, fantastycznego, baśniowego, onirycznego albo coś realnego, rzeczywistego. Ogonki mogą uruchomić różne skojarzenia… Są również piękną, unikatową ozdobą naszego języka. Jakże nie kochać ogonków: ogonek tu, ogonek tam, ram tam tam, ram tam tam…

krs

0

Czy nikotyna niszczy komórki mózgowe odpowiedzialne za diakrytyki?

Posted by krs on 4 października 2015 in Bez kategorii |

 

W wyrażeniach "paczke" czy "sie" łatwo domyślić się, o co chodziło autorowi, jednak gdyby nie kotekst, mielibyśmy wątpliwości, co "twórca" miał na myśli, pisząc "palac". Czy chodziło mu o "paląc", "pałać" (np. nienawiścią do poprawności językowej) czy "pałac". W czasach, gdy wszelkie komunikatory zdominowały język pisany, bagatelizujemy takie błahostki jak znaki diakrytyczne. Jak się okazuje, to złe przyzwyczajenie zostawia swój ślad nawet na tworzonych przez nas (ręcznie!) plakatach.

Można by na to machnąć lekceważąco ręką, bo w końcu kto by się przejmował takimi drobnymi błędami, skoro nietrudno wywnioskować sens wyrażenia z kontekstu. W takim razie przypominamy o dużo bliższym dzisiejszej młodzieży przykładzie, niezwykle zresztą zapadającym w pamięć. Mianowicie czym innym jest "robić komuś łaskę" niż "robić komuś laskę".

Gwoli ścisłości:

"paląc" – NIE "palac"

"paczkę" – NIE "paczke"

"się" – NIE "sie"

Może jednak warto rzucić palenie, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na kupno słownika?

Kinga B.

0

Błędy się szerzą… ę czy en?

Posted by krs on 15 września 2015 in Bez kategorii |

Czy zdobycie kalendarza ma być spełnieniem marzeń przeciętnego piwiarza???

Ktoś postradał intuicję językową po jednym głębszym albo nie zna piosenki "Żółte kalendarze" Piotra Szczepanika 🙂 

 

0

Tak bardzo samotny, że nie obchodzi go już nic, nawet poprawna pisownia?

Posted by krs on 23 lipca 2015 in Bez kategorii |

 

Pierwszym z błędów jest brak znaku diakrytycznego "poszukuje", co wskazywałoby na trzecią osobę liczby pojedynczej, jednak podpis u dołu tekstu świadczy o tym, że bohater dzisiejszego wpisu miał na myśli raczej samego siebie i powinien posłużyć się pierwszą osobą liczby pojedynczej co utworzyłoby formę "poszukuję".

Drugi błąd dużo łatwiej dostrzec w słowie "łazięka". Jak wiadomo, poprawną formą jest "łazienka", jednak autorowi wybaczamy, ze względu na wyraźne problemy z pewnym wyalienowaniem ze społeczeństwa. A może jednak pragnie podkreślić swój stan cywilny? Mamy wątpliwości, czy zachęcił do siebie jakąkolwiek niewiastę (ewentualnie taką, która sama nie zorientowałaby się o popłenionym błędzie). Jednocześnie ponownie apelujemy: jeśli wywieszasz jakiekolwiek ogłoszenie – upewnij się, że jest bez błędów, bo mogą one nawet zniechęcić potencjalnego klienta, pracodawcę, współlokatora etc.

Kinga B.

0

Błąd wielkanocny

Posted by krs on 4 kwietnia 2015 in Bez kategorii |

Przeglądajac regionalną gazetę można się natknąć na błąd, który razi w oczy wyczulonego Polaka :O

nadziei nie! nadzieji

Zakończenie –eja występuje zarówno w rzeczownikach rodzimych, jak i zapożyczonych,

np.
alejabrejaepopejaflejafokrejakniejamierzeja,onomatopejaPompejarejaszwejatranszejatuleja,ukleja.
W dopełniaczu i miejscowniku liczby pojedynczej piszemy –ei, np.
aleibreiepopeifleifokreiknieimierzei,onomatopeiPompeireiszweitranszeituleiuklei.
Podobnie w dopełniaczu liczby mnogiej, np.
epopeimierzeitranszeituleizawiei,
choć część z nich może przyjąć dwie oboczne postaci, np.
alei a. alejkniei a. kniejonomatopei a. onomatopej,rei a. rejuklei a. uklej,
 
Wielki Słownik Ortograficzny PWN

0

Mistrz Ortografii z I LO

Posted by krs on 27 marca 2015 in Bez kategorii |

Mistrz Ortografii z I LO

23 marca 2015 roku w Collegium Marianum w Pelplinie odbył się XII Powiatowy Konkurs Ortograficzny organizowany przy współudziale Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego w Gdańsku. Autorką tegorocznego dyktanda była prof. dr hab. Małgorzata Milewska-Stawiany – pracownik naukowy Instytutu Filologii Polskiej UG. Treść dyktanda nawiązywała do postaci Mikołaja Reja. Tekst zawierał wiele pułapek ortograficznych i wyrazów zaczerpniętych ze staropolszczyzny.
Spośród dyktand pisanych przez uczestników najlepszym okazało się dyktando Tomasza Krupy z kl. IIId, który już po raz drugi odebrał Puchar Mistrza Ortografii. Laureata nagrodzono również za najlepszą interpunkcję.

Gratulujemy zwycięzcy!

0

Po za?

Posted by krs on 2 marca 2015 in Bez kategorii |

Poza tym wszystko jest w porządku?

Na pewno wózkom ten błąd nie przeszkadza, ale nas razi swoim blaskiem niewinności.

0

Krzesło bióóórowe…

Posted by krs on 13 lutego 2015 in Bez kategorii |

Kupno nowego krzesła nie jest takie proste jak mogłoby nam się wydawać… 

 Gdy myślimy, że to już ten właściwy mebel, znajdujemy drobne wady:)

A może to krzesło miało być lekkie jak pióóórko? 
 

14

Do Polaków

Posted by krs on 19 stycznia 2015 in Bez kategorii |

Spożywamy najmniej warzyw w Europie, więc:

 

Może czasem warto ruszyć się sprzed telewizora,

Może  to już na wypoczynek i sport nadeszła pora?

Mimo że zdrowe odżywianie to mojego życia zmora,

Nie wybrzydzam, gdy w swej zupie znajdę pora.

 

Omijam fast foody, podejrzane restauracje,

Wolę sama sobie przygotować zdrową kolację,

Już nie mogę się doczekać wyjazdów w wakacje,

Kiedy to dojdą do skutku moje sportowe wariacje.

 

Swymi witaminami kuszą mnie dziś warzywa,

Chciałabym dziś w soku marchwiowym pływać,

Zdrową żywność chcę na okrągło  spożywać,

Co dzień z wirusami, bakteriami  walkę wygrywać!

 

Chipsy pod moim łóżkiem są już przeszłością,

W tym jadłospisie tłuszcze nigdy nie zagoszczą!

Moje narządy i kości już zażaleń nie roszczą,

Od kiedy to od słodyczy i przekąsek poszczą!

 

Gdy za oknem słońce, nie chwytam za karty,

Myślę że sport pięknej pogody bardziej jest warty!

Gdy za oknem śnieg, chwytam swe narty,

Bo zdrowy tryb życia to nie są żarty!

 

K. B.

Copyright © 2012-2016 Tropiciel błędów. All rights reserved.
This site is using the Desk Mess Mirrored theme, v2.4, from BuyNowShop.com.


Hit Counter provided by brochure holders